
Web 1.0 -Era darmowych kont e-mail i WWW, które składały się z kontentu "read-only" i głównie statycznych elementów. Ktoś pamięta jeszcze skrypty CGI i ramki ?:) Sieć surfowało się przez katalogi typu Yahoo czy Yellow Pages Polboxu...
Web 2.0 - Kontent generowany przez użytkowników. Ludzie nie tylko pochłaniają informacje, ale także dzielą się swoimi poprzez blogi czy społecznościówki/multimedialne mashupy takie jak Flickr, YouTube, Digg, Wrzuta, Grono, Nasza-klasa etc. Linia pomiędzy konsumentem a wydawcą mocno się zaciera.
Web 3.0 - To będzie sieć oparta na znaczeniu informacji, jej treści. Pogłębiać się będzie personalizacja (więcej niż iGoogle!), inteligentne wyszukiwanie informacji oraz behawiorystyczne ich serwowanie. Sieć będzie dostępna w każdej chwili poprzez smartfony (ekspansja usług typu iTunes, AdMob).
Na [tej] stronie można obejrzeć kilka prezentacji pokazujących szczegóły wizji zachodnich wizjonerów. Z mojej strony tylko pytanie, czy kolejne numerki sieci to faktyczne "kamienie milowe" Internetu, czy też bardziej chwyt marketingowy mający wspomóc wzrost konsumpcji sieci i oferowanych przez nią usług. Większość cech nowej generacji możemy wszak zaobserwować już teraz, i wynikają one raczej z możliwości technologicznych "starego" internetu, po które w końcu ktoś sięgnął.
No wygląda to ciekawie...
OdpowiedzUsuń